Reviews of Klub Spadkobiercow

Łódź, PL

4.0
11 reviews
5
5
4
4
3
2
2
0
1
0
Zomato: 11
Filter by:
P
Piotr Szczęśniak
Zomato Apr 30, 2017
5.0
Pyszne jedzenie, piękne zabytkowe wnętrza, obsługa na poziomie i przyzwoite ceny. Idealne miejsce na spotkanie biznesowe lub duże przyjęcie. Obłędna kaczka pieczona z jabłkami i malinami.
H
Henry
Zomato May 04, 2014
4.0
Wnętrze przepiękne, ale.... Można posłużyć się sloganem..."tu czas się zatrzymał". Piękne secesyjne wnętrze z wytworną obsługą. Miałem szczęście kosztować tu wyśmienitych zup. Rosół borowikowy i zupa rybna (z wkładką z owoców morz) ucztą dla podniebienia. Niestety dania drugie nie były na tak dobrym poziomie. Grzyby w śmietanie bez wyrazu. Zapiekany ser mocno przesycony smakiem nie najwyższych lotów oleju. Sałatka ze sosem winegret z dominującym smakiem octu balsamicznego. Może miałem po prostu lekkiego pecha. Mimo wszystko wyjątkowe miejsce godne polecenia.
N
Ninja1200
Zomato Jan 16, 2014
4.5
Przepiękne wnętrza i przepyszna kuchnia. Klub Spadkobierców, wraz ze Swoją Narzeczoną odwiedziłem pierwszy raz w życiu za namową znajomego. Okazało się, że lokal z tak pięknymi wnętrzami nie musi być masakrycznie drogi, a porcje nie muszą być bardzo małe. Zjedliśmy przepyszny rosół borowikowy, Moja Narzeczona polędwicę wołową, a ja kaczkę z jabłkami. Wszystkie potrawy były bardzo smaczne, obsługa na bardzo wysokim poziomie. Ze względu na to, że była to kolacja zaręczynowa, po wcześniejszej rezerwacji były przygotowane kwiaty, odpowiednia muzyka, po prostu idealnie. Deser - Cranachan - przepyszny.<br/>Serdecznie polecam ten lokal raczej na większy głód.<br/><br/>Michał.
W
Witosz88
Zomato May 25, 2012
3.0
Myślę, że warto chociaż raz w życiu odwiedzić. Odwiedziłem ten lokal niedawno i muszę przyznać, iż od początku zrobił na mnie duże wrażenie. Kunsztowne detale, piękne, ciężkie meble i przestronne wnętrza sal zapierają dech w piersiach, ale niestety niektóre elementy wymagają gdzieniegdzie pewnych zabiegów, w celu przywróceniu im dawnej świetności.<br/><br/>Z racji jednak tego, że do Klubu Spadkobierców przychodzi się jeść, a nie oglądać meble i wnętrza wziąłem barszcz czerwony z kołdunami, który był bardzo poprawny oraz gicz cielęcą z kluseczkami śląskimi i zasmażaną kapustą. Muszę przyznać, iż w/w zestaw zrobił na mnie duże wrażenie wielkością i walorami smakowymi, ale naczekałem się na niego zdecydowanie zbyt długo, ponieważ przerwa między podaniem zupy (przed jej podaniem też minęło około 20-25 minut), a drugim daniem oscylowała w okolicach 20 minut.<br/><br/>Moja towarzyszka wzięła krem z pomidorów (bardzo dobry) oraz kotleciki jagnięce (raczej średnie według jej oceny).<br/><br/>Obsługa w Klubie Spadkobierców jest na wysokim poziomie, ale bardzo zabiegana. Uważam, iż przydałby im się ktoś dodatkowy do pomocy, ale to już leży w gestii właściciela/właścicielki.<br/><br/>Ceny... No nie oszukujmy się. Lokal plasuje się w czołówce, jeśli chodzi o standard, jakość serwowanych potraw i lokalizację w Łodzi, więc tanio być nie może, ale myślę, że warto ponieść ten wydatek, jeśli chcemy na kimś zrobić naprawdę dobre wrażenie. Trzeba liczyć się z cenami rzędu 12-18 zł za pierwsze i 45-55 zł za drugie danie. <br/><br/>PS. Nie wiem, czy akurat trafiłem na taki dzień, ale od wejścia do lokalu do wyjścia zajęło mi godzinę i 40 minut w porze lunchu. Myślę, że to zdecydowanie zbyt długo, jak na tę porę dnia.
K
Kornelia
Zomato Oct 06, 2011
4.0
Jak na planie Ziemi Obiecanej. Wchodząc do Klubu Spadkobierców miałam wrażenie, że wchodzę na plan Ziemi Obiecanej. Rzęsiście oświetlona rezydencja łódzkiego fabrykanta, wejście szerokimi schodami na piętro; wysokie, imponujące pomieszczenia o wystroju z przełomu XIX i XX wieku, inkrustowane sufity, witraże, kominki, ciemne boazerie, tapety, marmury, muzyka, rozmowy i śmiechy zgromadzonych gości, między nimi uwija się sprawnie obsługa... To wywołuje efekt wow! i najbardziej zapada w pamięć. To zdecydowanie przyćmiewa posiłek, ale nie znaczy, że jedzenie nie jest godne uwagi. Tutejsze propozycje to pewne klasyki, przyrządzone więcej niż poprawnie, z dobrych składników i bez ulegania pokusie nadmiernego ułatwiania sobie życia. Znaczy to tyle, że pasztet z borówkami to wyśmienity pasztet z borówkami, rosół jest wzorcowym rosołem z kury, a opiekane ziemniaki podawane do dania głównego nie są pseudonimem artystycznym jakichś mrożonek. Jeśli macie okazje zjeść posiłek w Klubie Spadkobierców szczerze polecam!
B
Bazyllo
Zomato May 19, 2010
4.5
Piękny lokal i świetne jedzenie. Jest to niewątpliwie miejsce wybitne ze świetną obsługą i pięknym wystrojem. Byłem tutaj na zorganizowanym obiedzie dla 20 osób (urodziny). Czuliśmy się jak u siebie w domu.<br/><br/>Restauracja wykończona jest w klimacie początku XX w. i jest to zrobione z klasą. Bardzo mi się podobały piece kaflowe i wielki drewniany bar.<br/><br/>Obsługa stoi na najwyższym poziomie. Jest dyskretna i nie przeszkadza. Potrafi doradzić, nie ociąga się i widać, że się stara.<br/><br/>Samo jedzenie jest bardzo dobre. Z zup polecam krem ze szparagów. Smaczny, nie za gorący. Na drugie wziąłem steki na toście z pasztetem. Świetnie przyrządzony. Lekko krwisty, ale miękki. Jednak na mój gust, mógłby być trochę bardziej doprawiony. Narzeczona zamówiła jelenia. Nawet lepszy od steków. Zamówiony tort urodzinowy był równie dobry. Odnośnie kuchni nie można się do niczego doczepić.<br/><br/>Za zorganizowane przyjęcie trzeba było zapłacić 150 zł od osoby. Myślę, że lokal jest warty tej ceny.
P
Ptyl
Zomato Jan 15, 2010
2.5
Rozczarowanie. Niestety rozczarowanie jedzeniem było dość duże. Liczyłem na wykwintną polską kuchnię, a tymczasem spotkaliśmy się z kuchnią wymieszaną z całej Europy. Można tu zjeść żurek i krewetki, niestety takie zestawienie kompletnie mi nie odpowiada, krewetki i kalmary, które wraz z żoną zamówiliśmy na przystawkę mogłyby służyć spokojnie za danie główne tak było tego dużo, można by pomyśleć, że to dobrze, ja natomiast uważam że nie, bo do tego były dość przeciętne, a kalmary wręcz słabe. Drugiego dania ani ja, ani moja żona nie zjedliśmy w całości, a po takim starterze ciężko jest ocenić czy to drugie danie było godne uwagi czy nie. Wystrój lokalu to zapewne jego atut, jeśli chcecie się znaleźć w przedwojennej Łodzi, we wnętrzu fabrykanckiego mieszkania, to jest to najlepsze miejsce, jakie można sobie wyobrazić. Szkoda tylko, że kuchnia nie próbuje utrzymać tego klimatu.
E
Ewa Tina
Zomato Nov 09, 2009
3.5
Duchy Ziemi Obiecanej. Brawo dla właścicieli za oddanie ducha czasów, przez cały pobyt miałam wrażenie, że za chwilę wpadnie Karol Borowiecki, Maks Baum lub inny bohater książki Reymonta. Już sam budynek robi świetne wrażenie. Odrestaurowane elementy dekoracyjne są imponujące. <br/><br/>Niestety dowiedziałam się o tym miejscu przez przypadek i miałam jedynie chwilkę by tu zajrzeć i zjeść coś małego. Zdecydowałam się na świetną sałatkę szefa i kawę, równie dobrą.<br/><br/>Będąc jeszcze kiedyś w Łodzi, na pewno ponownie tu zajrzę.
M
Marti
Zomato Nov 26, 2008
4.0
W Klubie Spadkobierców organizowaliśmy swoje wesele dla międzynarodowego grona gości. Bez zarzutu. Doskonałe menu, bezszelestna obsługa, bajeczne wnętrza. Także na etapie przygotowań spotkaliśmy się z dużym profesjonalizmem menadżerki lokalu. Polecam, szczególnie na tle dramatycznych standardów obowiązujących w tak zwanych "salach weselnych".
J
Jonameloroso
Zomato Jul 25, 2008
5.0
Coś dla koneserów. Miejsce, do którego się wraca zwłaszcza przy ważnych wydarzeniach. Jedna z niewielu restauracji w Łodzi, której z czystym sumieniem mogę przyznać pięć gwiazdek we wszystkich kategoriach. Przede wszystkim wiele uznania dla właścicieli, że potrafili odtworzyć przepiękne wnętrza fabrykanckiej Łodzi, przywrócić blask witrażom (jednym z najpiękniejszych okazów łódzkiej secesji) i na nowo tchnąć ducha w te cudowne wnętrza. Pełnej nostalgii atmosferze dorównuje kuchnia - wyszukana, pełna elegancji i wyrafinowania - naprawdę coś dla koneserów dobrego jedzenia, którzy potrafią docenić sztukę kulinarną, z jaką przyrządzane i podawane są klubowe dania. Całości dopełnia przepiękna zastawa i niezwykle profesjonalna obsługa. Polecam tę restaurację zarówno na oficjalne spotkania businessowe, jak i kameralne we dwoje lub w gronie najbliższych. Choć Klub Spadkobierców należy raczej do droższych restauracji, należy tam zajrzeć choć raz w życiu, żeby przekonać się jak to dawniej bywało...
R
Rosi
Zomato Nov 20, 2007
4.5
Ziemia obiecana dla ludzi, którzy chcą zobaczyć prawdziwą restaurację. Jeżeli chcecie poczuć się jak bogaty przemysłowiec i poczuć klimat końca XIX w. odwiedźcie to miejsce. Klimat jakiego nie znajdziecie chyba nigdzie indziej. Jedzenie bardzo dobre, warto znaleźć się tam z kimś na kim wam zależy. Obsługa, wspaniała, tak jak być powinno.